Wizyta na działce

Kilka weekendów wstecz z racji pięknej pogody za oknem, postanowiłem odwiedzić pierwszy raz po zimie moją działkę. Była to przyjemna wizyta, a ja uwielbiam takie końcówki lutego, które kojarzą mi się z kwietniem. Śpiewały już bowiem pierwsze ptaszki i czuć było, że zima powoli odchodzi. Postanowiłem więc, że zorganizuję spontaniczne ognisko. Pierwsze w nowym roku i bardzo spontaniczne, gdyż z pewnością nikt nie spodziewał się zaproszenia. Postanowiłem więc utworzyć wydarzenie na jednym z mediów społecznościowych i sprawdzić, czy będę miał jakikolwiek odzew. Okazało się, że przerósł on moje oczekiwania. Z 50 zaproszonych osób, aż 30 wyraziło chęć przyjścia.

Postanowiłem więc, że muszę się dobrze przygotować do tego dnia, by jak to się mówi nie dać ciała. W końcu jako organizator nie mogłem do tego doprowadzić. Kupiłem mnóstwo jedzenia oraz piwa, tak by było go naprawdę sporo i byśmy nie musieli w trakcie imprezy jeździć do sklepu. Przywiozłem także z domu agregat prądotwórczy wom, który miał nam służyć i przypominać o cywilizacji. Cóż by to było za ognisko i grill, gdybym nie puścił głośno muzyki i gdybyśmy nie mogli razem potańczyć. Moja działka była zlokalizowana dosyć daleko od najbliższego zabudowania, dlatego też nie musiałem się stresować tym, że będziemy komuś zakłócać spokój.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *